Przy oknie siedzi młody,
czarnowłosy chłopak. Wpatruje się w ludzi przechadzających się
po ulicach. Na ich twarzach zazwyczaj widać szczęście. Widzi pary,
które idą trzymając się za ręce z uśmiechem na ustach. Chłopak
podniósł głowę do góry aby zobaczyć szybujące na niebie
chmury. Z niepodobnym do niego uśmiechem przypomina sobie wczorajsze
spotkanie z Sakura.
"Sasuke siedzi w
pokoju i ze zdenerwowaniem czeka na różowo-włosa dziewczynę. Na
jego twarzy widać zdenerwowanie, a na czole widnieją się malutkie
kropelki potu. Nagle do jego pokoju wszedł Itachi.
- Przyszedł ktoś do
Ciebie.
- Niech przyjdzie tu.
- Dobra. A i ja wychodzę.
Wrócę później.
- Mhm.
- Tylko bez wygłupów.
Haha - zaśmiał się brat Sasuke i szybko zatrzasnął drzwi unikając
lecącej poduszki w jego stronę. Po chwili do pokoju weszła
zielonooka.
- Witaj - odezwał się
Sasuke – Usiądź - wskazał ręką miejsce na łóżku. Dziewczyna
powoli usiadła. chłopak popatrzył na nią, otworzył usta jakby
chciał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął. Sytuacja
powtórzyła się jeszcze dwa razy.
- Sasuke?
- Tak?
- Czy Ty chcesz mi coś
powiedzieć?
- Eee. No... Ten... Ech...
- Proszę. Mów. Mi możesz
powiedzieć wszystko - powiedziała z lekkim uśmiechem na ustach aby
dodać otuchy chłopakowi.
- Właściwie
to... - chłopak zatrzymał się w połowie zdania - Oj dobra. Będzie co
będzie - Czarnooki przytulił dziewczynę i złożył na jej ustach
krótki ale zarazem namiętny i przepełniony miłością pocałunek.
- Kocham Cie. Chcę byś
była tylko moja - Sakura popatrzyła z szerokimi oczami na właściciela
słów W jej oczach zebrały się łzy.
- Dlaczego płaczesz?
- Ze szczęścia. Bo...bo
ja tez Cie kocham - ich usta ponownie się złączyły".
Hmm. Tak
bardzo ją kocham. Ona jest dla mnie wszystkim. Nikomu jej nie oddam.
Ten smutek, radość , szczęście. To wszystko jest teraz moje. Chcę
aby do końca życia uśmiech widniejący na jej ustach był
skierowany do mnie. Teraz, dzięki jednej osobie o różowych włosach
i ślicznych, zielonych oczach jestem naprawdę szczęśliwy - niestety nie wiedział co niedługo się zdarzy.
***
- Sakura!! - krzyczała
dziewczyna w dwóch wysoko uczepionych na głowie kokach.
- O TenTen. Coś się
stało?
- Organizuje imprezę z
okazji zakończenia wakacji. Mam nadzieję, że przyjdziesz.
- No jasne. Będę. A
kiedy?
- Jutro. Przepraszam, że
tak późno Cie informuję, ale dopiero wczoraj dowiedziałam się,
że rodzice jada do cioci na dwa dni.
- Nie szkodzi. Na pewno
przyjdę.
- Dobra. To widzimy się o
17 u mnie.
- Okej.
- A właśnie. Wiesz może
gdzie Naruto mieszka? Jego też bym chciała zaprosić.
- Nie mam pojęcia. Ale na
pewno Sasuke, albo Hinata będą wiedzieli.
- Dzięki. To do jutra.
- Do jutra.
Brązowowłosa skierowała
się do domu Hinaty, rozmyślając nad tym co włoży na jutrzejszą
imprezę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz