poniedziałek, 12 lutego 2018

8. Kocham Cię

W parku, pod wielkim drzewem siedzi dziewczyna. Wiatr bawi się jej niespotykanie granatowymi włosami, a z oczu płynął jej łzy. Pogoda panująca na dworze nie odzwierciedla jej samopoczucia. Słońce mocno grzeje, ptaki głośno śpiewają, gdzieś słychać w oddali śmiech bawiących się dzieci. Zdawać się może, że wszystko tętni życiem. Ale nie ona. Dla niej teraz to wszystko nie istnieje. Jeszcze niedawno myślała, że po jego powrocie do Konohy wszystko się zmieni. Marzyła o tym, że pewnego dnia wyjawi mu swoje długo skrywane uczucia, a on w jakiś sposób by je odwzajemnił. Lecz było to za piękne by mogło być prawdziwe. W pewnym momencie dziewczyna podniosła głowę i zobaczyła zbliżającą się sylwetkę. Przez mokre oczy nie rozpoznała kto biegnie w jej kierunku. Na początku pomyślała, że to Sakura, ale dostrzegła, że osoba jest trochę wyższa od jej przyjaciółki. Z rozmyśleń wyrwał ją głos chłopaka zmierzającego do niej.
- Hinata!! - Dziewczyna drgnęła, a łzy, które zatrzymały się chwilę temu znowu poleciały z jej oczu. Granatowowłosa wstała mimo, że nie chciała z nim rozmawiać. Chłopak podszedł bliżej dziewczyny.
- Chciałbym z Tobą porozmawiać.
- O co chodzi? - spytała cicho i niepewnie, powstrzymując się od wybuchnięcia płaczem. Naruto popatrzył jej w oczy i dostrzegł, że są mocno opuchnięte i czerwone.
- Dlaczego płaczesz?
- Nieważne. Już skończyłam - rzekła dziewczyna i wytarła mokre oczy - Skąd wiedziałeś, że tu jestem?
- Od Sakury. Rozmawiałem z nią. Powiedziała mi wszystko - mówiąc to niebieskooki nałożył nacisk na ostatnie słowo.
- Rozumiem. Przepraszam.
- Za co?? - spytał zdezorientowany chłopak.
- Za wszystko. Jeśli ja kochasz ja po prostu usunę się w cień - po tych słowach dziewczyna chciała już odchodzić.
- Zaczekaj. To ja powinienem Cię przeprosić. Nie chciałem tego wtedy w centrum zrobić. Ja kocham tylko jedna dziewczynę. A nią jesteś właśnie Ty - Hinata popatrzyła w oczy osoby, która darzy szczególnym uczuciem - Tak, kocham Cię. Chciałem Ci to powiedzieć już od dawna. Jesteś dla mnie wszystkim. Gdy wyjechałem, mimo że miałem dopiero 14 lat, nie mogłem spać w nocy cały czas myśląc o Tobie i o tym, że następnego dnia nie zobaczę Cie. Później przyzwyczaiłem się do tego i lekka bezsenność w nocy była dla mnie rutyną - granatowowłosa zamknęła chłopakowi usta wielkim całusem.
- Naruto. Ja Ciebie też kocham - ponownie złączyli się w pocałunku, a ich języki zaczęły tańczyć w tylko im znanym tańcu.

***

W tym samym czasie:
- Hiroshi-sama. Oto raport z ostatniego zwiadu.

- Dziękuję Sai. Możesz odejść - po wyjściu zielonowłosego, na około 30 lat mężczyzny, Hiroshi zaczął czytać. Z każdym kolejnym zdaniem jego usta formowały powiększający się uśmiech - Wszystko idzie po mojej myśli. Muszę tylko poczekać do odpowiedniego momentu. Ta dziewczyna bardzo mi się przyda w moim planie. Te dzieciaki zapłacą mi za to co zrobili. Niedługo nastąpi chwila na która dawno czekałem .I nikt mi w tym nie przeszkodzi. NIKT. Buhahaha.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

34. Będziemy o was pamiętać

Na dworze było strasznie zimno. Na drzewa leciały pojedyncze płatki śniegu świadczące o tym jaka jest teraz pora roku. Biały puch leżał na ...