W parku, pod wielkim
drzewem siedzi dziewczyna. Wiatr bawi się jej niespotykanie
granatowymi włosami, a z oczu płynął jej łzy. Pogoda panująca
na dworze nie odzwierciedla jej samopoczucia. Słońce mocno grzeje,
ptaki głośno śpiewają, gdzieś słychać w oddali śmiech
bawiących się dzieci. Zdawać się może, że wszystko tętni
życiem. Ale nie ona. Dla niej teraz to wszystko nie istnieje.
Jeszcze niedawno myślała, że po jego powrocie do Konohy wszystko
się zmieni. Marzyła o tym, że pewnego dnia wyjawi mu swoje długo
skrywane uczucia, a on w jakiś sposób by je odwzajemnił. Lecz
było to za piękne by mogło być prawdziwe. W pewnym momencie
dziewczyna podniosła głowę i zobaczyła zbliżającą się
sylwetkę. Przez mokre oczy nie rozpoznała kto biegnie w jej
kierunku. Na początku pomyślała, że to Sakura, ale dostrzegła,
że osoba jest trochę wyższa od jej przyjaciółki. Z rozmyśleń
wyrwał ją głos chłopaka zmierzającego do niej.
- Hinata!! - Dziewczyna
drgnęła, a łzy, które zatrzymały się chwilę temu znowu
poleciały z jej oczu. Granatowowłosa wstała mimo, że nie chciała
z nim rozmawiać. Chłopak podszedł bliżej dziewczyny.
- Chciałbym z Tobą
porozmawiać.
- O co chodzi? - spytała
cicho i niepewnie, powstrzymując się od wybuchnięcia płaczem.
Naruto popatrzył jej w oczy i dostrzegł, że są mocno opuchnięte
i czerwone.
- Dlaczego płaczesz?
- Nieważne. Już
skończyłam - rzekła dziewczyna i wytarła mokre oczy - Skąd
wiedziałeś, że tu jestem?
- Od Sakury. Rozmawiałem
z nią. Powiedziała mi wszystko - mówiąc to niebieskooki nałożył
nacisk na ostatnie słowo.
- Rozumiem. Przepraszam.
- Za co?? - spytał
zdezorientowany chłopak.
- Za wszystko. Jeśli ja
kochasz ja po prostu usunę się w cień - po tych słowach dziewczyna
chciała już odchodzić.
- Zaczekaj. To ja
powinienem Cię przeprosić. Nie chciałem tego wtedy w centrum
zrobić. Ja kocham tylko jedna dziewczynę. A nią jesteś właśnie
Ty - Hinata popatrzyła w oczy osoby, która darzy szczególnym
uczuciem - Tak, kocham Cię. Chciałem Ci to powiedzieć już od
dawna. Jesteś dla mnie wszystkim. Gdy wyjechałem, mimo że miałem
dopiero 14 lat, nie mogłem spać w nocy cały czas myśląc o Tobie
i o tym, że następnego dnia nie zobaczę Cie. Później
przyzwyczaiłem się do tego i lekka bezsenność w nocy była dla
mnie rutyną - granatowowłosa zamknęła chłopakowi usta wielkim
całusem.
- Naruto. Ja Ciebie też
kocham - ponownie złączyli się w pocałunku, a ich języki zaczęły
tańczyć w tylko im znanym tańcu.
***
W tym samym czasie:
- Hiroshi-sama. Oto raport
z ostatniego zwiadu.
- Dziękuję Sai. Możesz
odejść - po wyjściu zielonowłosego, na około 30 lat mężczyzny,
Hiroshi zaczął czytać. Z każdym kolejnym zdaniem jego usta
formowały powiększający się uśmiech - Wszystko idzie po mojej
myśli. Muszę tylko poczekać do odpowiedniego momentu. Ta
dziewczyna bardzo mi się przyda w moim planie. Te dzieciaki zapłacą
mi za to co zrobili. Niedługo nastąpi chwila na która dawno
czekałem .I nikt mi w tym nie przeszkodzi. NIKT. Buhahaha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz