poniedziałek, 12 lutego 2018

10. Przygotowania

Bardzo wcześnie rano, około godziny 7 po domu krzątała się dziewczyna z dwoma kokami upiętymi po obu stronach głowy - Jeszcze tylko kuchnia, łazienka, mój pokój i mogę iść na zakupy - powiedziała do siebie - 2 godziny i sprzątanie będę miała z głowy - ruszyła w kierunku kuchni z zamiarem wykonania narzuconego sobie zadania.

W tym samym czasie Hinata budziła się po spokojnej nocy. Była szczęśliwa jak nigdy w życiu. Chłopak, którego kochała tyle czasu, wyznał jej swoje uczuci. Miała ochotę śpiewać, tańczyć. Czuła, że może wszystko. Humoru nawet nie popsuło jej to, że za trzy dni znowu będzie musiała chodzić do szkoły, siedzieć w ławce, słuchać nauczyciela, odrabiać lekcję. Wiedziała, że nie będzie tak źle, ponieważ jej ukochany będzie zawsze przy jej boku. Dziewczyna wstała z łóżka i w podskokach ruszyła do łazienki. Po 30 minutach wyszła z łazienki, podeszła do laptopa i włączyła muzykę. Podgłośniła do końca i ruszyła w kierunku szafy. Po 20 minutach przebierania ciuchów z których ułożyła się pokaźna sterta na podłodze, wybrała białe, krótkie spodenki i zielony top. Ubrała się i już miała odkładać ciuchy na imprezę u TenTen, kiedy do jej pokoju wpadł zdenerwowany kuzyn.
- Hinata!! Wyłącz tą muzykę - i w tym momencie przewrócił się o niewielką górkę ubrań. Hinata wyłączyła muzykę i zaczęła się głośno śmiać. Zdenerwowany kuzyn wstał z podłogi.
- Hahaha. Bardzo śmieszne. Posprzątała byś tu trochę.
- Bo u Ciebie taki porządek - powiedziała roześmiana dziewczyna.
- A tak. A co Ty taka szczęśliwa? Wszystko już w porządku?
- Tak. Jak najbardziej.
- Aha. Dobra. Nie wnikam. Idziesz na imprezę?
- No jasne. Muszę.
- Ahaa - powiedział Neji i wyszedł z pokoju Hinaty. Poszedł do siebie i z powrotem położył się spać.

W domu TenTen. 2 godziny później.


No nareszcie. Już myślałam, że nigdy tego nie skończę - powiedziała z ulgą brązowowłosa - mogę iść na zakupy - jak powiedziała tak zrobiła. Po założeniu butów udała się do najbliższego sklepu po jedzenie potrzebne na domówkę. Wróciła do domu i od razu wzięła się za przygotowanie przekąsek. Po ustawieniu wszystkiego w salonie minęło dobre pół godziny - no już gotowe. Mogą przychodzić. Przejrzała się w lustrze i zorientowała się, że nie jest przebrana. Pędem ruszyła do łazienki z zamiarem odświeżenia się po ciężkiej pracy. Po kwadransie wyszła z pod prysznica i zaczęła szukać ciuchów. Po kilku minutach znalazła szara tunikę i czarne getry. Po ubraniu się zeszła na dół czekając z niecierpliwością na gości. Nie minęło 10 minut gdy nagle rozległ się dzwonek - No to czas zacząć - pomyślała z uśmiechem i ruszyła w kierunku drzwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

34. Będziemy o was pamiętać

Na dworze było strasznie zimno. Na drzewa leciały pojedyncze płatki śniegu świadczące o tym jaka jest teraz pora roku. Biały puch leżał na ...