poniedziałek, 12 lutego 2018

6. Nie stanę im na drodze

- Hinata. Posłuchaj mnie. Wszystko będzie dobrze.
- Nie będzie. A ja głupia sądziłam, że On coś do mnie czuje.
- Jeszcze tyle czasu przed Tobą. Znajdziesz sobie kogoś innego - Hinata otarła łzy.
- Masz rację. Skoro woli ją ja nie będę stawać im na drodze - Sakura przytuliła przyjaciółkę - Hinata. Bo już 17 dochodzi więc...
- Idź. Spokojnie. Nic mi nie będzie - przerwała jej Hinata.
- Dziękuję. To zobaczymy się jutro. Pa
- Pa. Chwilę po tym jak Sakura poszła, Hinata zaczęła kierować się w stronę parku. Nie wiedziała co o tym myśleć. Chłopak, którego kocha odkąd pamięta ma inna i w tym wszystkim najgorsze jest to, że tą dziewczyną jest Mina - jej najgorszy wróg. Zastanawiała się co zrobiła źle. A jeszcze wczoraj powiedział, że nie da jej skrzywdzić. Tymi słowami zrobił jej nieświadomie cholerna nadzieję.. Dziewczyna siadła na ławce, zakryła twarz dłońmi i dała upust łzom. Nie wiedziała dlaczego to robi. Nie powinna. Łzami nic nie zdziała. Ale nie potrafiła ich zatrzymać w sobie. Nie dawała rady... a może po prostu nie chciała. Wstała z ławki. Usłyszała czyjś głos.
- Hinata!!

***

Naruto właśnie wracał ze spotkania z Miną. Co do jednej rzeczy był pewny. Hinata miała rację co do niej. Zmieniła się strasznie. Jeszcze to co zrobiła na pożegnanie. Nie chciał tego robić. Teraz mógł przyznać szczerze. Nienawidził tej dziewczyny. Za to co powiedziała i zrobiła osobie, którą kocha. Teraz najchętniej pobiegł by do Hinaty, przytulił i przeprosił za to, że nie zdołał jej ochronić. Lecz nigdy by nie pomyślał o tym, że ich był przyjaciółka zdolna jest do takich rzeczy. Naruto doszedł do domu. Przywitał się z Jirayą i poszedł na górę. Wziął MP3 i położył się na łóżko. Włożył słuchawki do uszu i włączył muzykę na full.

***

Neji właśnie szedł do Ten Ten kiedy spotkał Sakurę.
- Hej, A gdzie Hinata?
- Nie wiem. Rozstałam się z nią koło parku.
- Aha. A coś się stało?
- Nie wiem czy powinnam.
- Mów. Proszę - powiedział chłopak. Różowo włosa opowiedziała mu całą sytuację jaka zdarzyła się w centrum handlowym.
- Zabiję go. Niech ja tylko go spotkam.
- Neji, uspokój się.
- Uspokój się?!?! Zrobił coś takiego mojej kuzynce a Ty mi mówisz, że mam się uspokoić?? Przepraszam muszę już iść - chłopak udał się w stronę parku. Zobaczył na jednej z ławek kuzynkę.
- Hinata! - Dziewczyna popatrzyła w jego stronę. Dopiero z bliska zobaczył, że dziewczyna ma czerwone od płaczu oczy.
- Słyszałem co się stało. Sakura mi powiedziała.
- Ja...
- Nie musisz nic mówić. A tamtego jak złapię to...
- Nie - przerwała mu dziewczyna - zostaw go. To jego wybór. Wiedziałam, że jestem idiotką.
- Nie jesteś.
- Jestem. Płaczę po chłopaku z którym nawet nie byłam. Nie stanę im na drodze. Robiłam sobie tylko nadzieję - dziewczyna wtuliła się w chłopaka i zaczęła płakać.

- Chodźmy do domu - odpowiedział Neji. Ruszyli w kierunku domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

34. Będziemy o was pamiętać

Na dworze było strasznie zimno. Na drzewa leciały pojedyncze płatki śniegu świadczące o tym jaka jest teraz pora roku. Biały puch leżał na ...