- Hinata. Posłuchaj mnie.
Wszystko będzie dobrze.
- Nie będzie. A ja głupia
sądziłam, że On coś do mnie czuje.
- Jeszcze tyle czasu przed
Tobą. Znajdziesz sobie kogoś innego - Hinata otarła łzy.
- Masz rację. Skoro woli
ją ja nie będę stawać im na drodze - Sakura przytuliła
przyjaciółkę - Hinata. Bo już 17 dochodzi więc...
- Idź. Spokojnie. Nic mi
nie będzie - przerwała jej Hinata.
- Dziękuję. To zobaczymy
się jutro. Pa
- Pa. Chwilę po tym jak
Sakura poszła, Hinata zaczęła kierować się w stronę parku. Nie
wiedziała co o tym myśleć. Chłopak, którego kocha odkąd pamięta
ma inna i w tym wszystkim najgorsze jest to, że tą dziewczyną jest
Mina - jej najgorszy wróg. Zastanawiała się co zrobiła źle. A
jeszcze wczoraj powiedział, że nie da jej skrzywdzić. Tymi słowami
zrobił jej nieświadomie cholerna nadzieję.. Dziewczyna siadła na
ławce, zakryła twarz dłońmi i dała upust łzom. Nie wiedziała
dlaczego to robi. Nie powinna. Łzami nic nie zdziała. Ale nie
potrafiła ich zatrzymać w sobie. Nie dawała rady... a może po
prostu nie chciała. Wstała z ławki. Usłyszała czyjś głos.
- Hinata!!
***
Naruto właśnie wracał
ze spotkania z Miną. Co do jednej rzeczy był pewny. Hinata miała
rację co do niej. Zmieniła się strasznie. Jeszcze to co zrobiła
na pożegnanie. Nie chciał tego robić. Teraz mógł przyznać
szczerze. Nienawidził tej dziewczyny. Za to co powiedziała i
zrobiła osobie, którą kocha. Teraz najchętniej pobiegł by do
Hinaty, przytulił i przeprosił za to, że nie zdołał jej
ochronić. Lecz nigdy by nie pomyślał o tym, że ich był
przyjaciółka zdolna jest do takich rzeczy. Naruto doszedł do domu.
Przywitał się z Jirayą i poszedł na górę. Wziął MP3 i położył
się na łóżko. Włożył słuchawki do uszu i włączył muzykę
na full.
***
Neji właśnie szedł do
Ten Ten kiedy spotkał Sakurę.
- Hej, A gdzie Hinata?
- Nie wiem. Rozstałam się
z nią koło parku.
- Aha. A coś się stało?
- Nie wiem czy powinnam.
- Mów. Proszę - powiedział chłopak. Różowo włosa opowiedziała mu całą
sytuację jaka zdarzyła się w centrum handlowym.
- Zabiję go. Niech ja
tylko go spotkam.
- Neji, uspokój się.
- Uspokój się?!?! Zrobił
coś takiego mojej kuzynce a Ty mi mówisz, że mam się uspokoić??
Przepraszam muszę już iść - chłopak udał się w stronę parku.
Zobaczył na jednej z ławek kuzynkę.
- Hinata! - Dziewczyna
popatrzyła w jego stronę. Dopiero z bliska zobaczył, że
dziewczyna ma czerwone od płaczu oczy.
- Słyszałem co się
stało. Sakura mi powiedziała.
- Ja...
- Nie musisz nic mówić.
A tamtego jak złapię to...
- Nie - przerwała mu
dziewczyna - zostaw go. To jego wybór. Wiedziałam, że jestem
idiotką.
- Nie jesteś.
- Jestem. Płaczę po
chłopaku z którym nawet nie byłam. Nie stanę im na drodze.
Robiłam sobie tylko nadzieję - dziewczyna wtuliła się w chłopaka
i zaczęła płakać.
- Chodźmy do
domu - odpowiedział Neji. Ruszyli w kierunku domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz