poniedziałek, 12 lutego 2018

5. Pocałunek

Była godzina około 14:00. Słońce mocno grzało. W jednym z barów siedziała dwójka "przyjaciół". Dziewczyna o brązowych włosach i tego samego koloru oczach, ze śmiechem na twarzy opowiadała coś chłopakowi. Widać było, że oboje bardzo dobrze się bawią.
- No. Ja już Ci opowiedziałam prawie wszystko co działo się pod Twoją nieobecność w mieście. A Ty co robiłeś w Holandii?
- A. Nie ma co dużo opowiadać. Zwiedziłem ciekawe miejsca. Poznałem dużo ludzi. Tak samo jak tutaj. A właśnie. słyszałem, że się z Hinatą pokłóciłaś.
- Aaa. No tak. Zapomniałam o tym Ci powiedzieć.
- A czego tak właściwie się już nie przyjaźnicie?
- Wiesz. Postanowiłam w końcu przestać się z nią kolegować bo mnie to ograniczało. Miesiąc po Twoim wyjeździe nie spotykałyśmy się i zaprzyjaźniłam się z Karin.
- Rozumiem. Mogłaś się nie odzywać. ale czego jej dokuczasz?
- Tak szczerze? Nie lubię jej. Udawałam jej przyjaciółkę tylko po to, żeby się jakoś tutaj zadomowić i nie być sama. Ona jest taka głupia i naiwna. Dla mnie jest zerem. Tobie też radzę przestać się z nią spotykać. Bo dużo stracisz będąc się z nią pokazywać i jej dziwnymi kolegami.
- Jak Ty w ogóle tak możesz. Te Twoje pseudo przyjaciółki mózg Ci wyprały. Hinata ufała Ci jak nikomu innemu. Zwierzała ze swoich największych sekretów. A Ty nie potrafisz tego docenić?
- E tam. Nie potrzebuję jej.
- Ja idę. Nie chce mieć z Tobą nic wspólnego - Naruto wstał od stołu.
- Nie przesadzaj. Nie mów, że zależy Ci na kimś takim jak ona.
- Zależy. Nawet nie wiesz jak.
- Haha. Zakochany się znalazł.
Mina podeszła do niego. Popatrzyła mu w oczy. Wzięła jego twarz w dłonie.

***

Hinata właśnie wychodziła z Sakurą ze sklepu. Były całe "opakowane" torbami.
- Sakura. Mówiłaś, że idziemy tylko po prezent.
- Oj. Parę rzeczy więcej nie zaszkodzi.
- Parę? Wykupiłyśmy chyba pół sklepu - Sakura zaczęła się śmiać. Nagle usłyszała dźwięk spadających toreb. Popatrzyła na przyjaciółkę. Z Hinaty oczu zaczęły płynąć łzy. Sakura chcąc się dowiedzieć co wywołało u jej przyjaciółki taką reakcje popatrzyła w stronę szokującej sceny. Nie zauważyła kiedy Hinata zebrała torby z podłogi i zaczęła uciekać. Sakura pobiegła za nią.

***

Mina trzymając twarz blondyna zaczęła całować go. Chłopak zaskoczony tym co się właśnie dzieje stał i nic nie robił. Po chwili się opamiętał. Oderwał się od dziewczyny.
- Zostaw mnie.
- A co? Może Ci się nie podobało?
- Nie. Odsuń się ode mnie.
- Jak chcesz. Nie wiesz co tracisz. Ale muszę Hinacie przyznać, że co do chłopaków ma niezły gust.
- Co? Czekaj. O co Ci chodzi?
- Niech Ci sama powie. Na razie.

Odeszła zostawiając zszokowanego blondyna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

34. Będziemy o was pamiętać

Na dworze było strasznie zimno. Na drzewa leciały pojedyncze płatki śniegu świadczące o tym jaka jest teraz pora roku. Biały puch leżał na ...