poniedziałek, 12 lutego 2018

2. Spotkanie po latach

- Hinata. Tak to ja. Bardzo się cieszę, że Cię widzę. Minęło tyle czasu - Naruto mnie przytulił. Nogi się pode mną ugięły. Czyżby dawne uczucia powróciły?
- Kiedy przyjechałeś? Też się cieszę, że Cię widzę. Masz rację. To będzie jakieś 3 lata. Ale może porozmawiamy gdzie indziej? - zapytałam
- Dobra. Prowadź - powiedział uśmiechając się do mnie serdecznie. Serce zaczęło mi bić szybciej. Hinata co się z Tobą dzieje? Może to dlatego, że jestem taka szczęśliwa z powodu powrotu Naruto?
- Hinata!! Hinata!! - Krzyczał Naruto. Nagle się ocknęłam.
- Coś się stało? - zapytał z troską w głosie.
- Nie nic. Zamyśliłam się - odparłam
- No dobra. To chodźmy - weszliśmy do jakiego pierwszego lepszego baru i złożyliśmy zamówienie. Po niecałych 15 minutach dostaliśmy swoje napoje. Długo siedzieliśmy i rozmawialiśmy.
- Naruto? Chcesz poznać parę osób? - zapytałam
- No jasne - krzyknął - Ale chciałbym jeszcze odwiedzić Sasuke - powiedział.
- Spoko. Masz szczęście. Wczoraj wrócił - odpowiedziałam uśmiechnięta. Ruszyliśmy w stronę domu Sasuke. Naruto mi opowiadał o tym jak było w Holandii. Kogo poznał, jak radził sobie w szkole. Opowiedział mi już chyba wszystko od wyjazdu do powrotu. Nagle zatrzymaliśmy się przed drzwiami. Naruto zapukał po czym drzwi się otworzyły. Przed nami stał Itachi.
- Cześć Itachi - powiedział Naruto - Jest Sasuke?
-Jest. Hinata kim jest Twój kolega? - zwrócił się do mnie. Nie zdążyłam odpowiedzieć bo mój towarzysz krzyknął.
- No jak to kto. To ja Naruto
- Naruto? Kopę lat. Dawno się nie widzieliśmy - krzyknął szczęśliwy Itachi po czym przybił piątkę Naruto
- No. Nareszcie jestem. I nie zamierzam się stąd ruszać.
- No hej. Jestem. Co tak krzyczycie? Hej Hinata - powiedział Sasuke po czym stanął jak wmurowany. Wydusił w końcu z siebie
- Na-Naruto. Kiedy wróciłeś, czego nic nie pisałeś, że już jedziesz? Tyle razy pytałem to tylko odpisywałeś, że nie wiesz - Sasuke był najwidoczniej w szoku bo wszystko powiedział na jednym wydechu.
- Też się cieszę, że Cię widzę. Wróciłem niedawno. Nie pisałem bo bateria mi w telefonie padła a z tym, że nie wiedziałem kiedy wracam to prawda. Dowiedziałem się wczoraj. A, że nie pytałeś od dwóch dni to pomyślałem, że niespodziankę Ci zrobię - odparł mu Naruto z dużym zacieszem na twarzy

- No i zrobiłeś. Nareszcie po tych 3 latach stoisz przede mną. Haha. Musimy to uczcić. Wiesz jakby nie patrzeć mamy te 17 lat - zaśmiał się Sasuke, ale chyba zapomniał, że jego brat stoi obok niego i zaraz dostał po głowie. Naruto wybuchł śmiechem a razem z nim my wszyscy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

34. Będziemy o was pamiętać

Na dworze było strasznie zimno. Na drzewa leciały pojedyncze płatki śniegu świadczące o tym jaka jest teraz pora roku. Biały puch leżał na ...