poniedziałek, 12 lutego 2018

13. Rozpoczęcie roku szkolnego

- Kankuro, gdzie jest mój tusz do rzęs!! Brałeś go?!? - krzyczała blond włosa dziewczyna. Szybko wbiegła po schodach i z całej siły pchnęła drzwi do pokoju starszego brata.
- Słyszysz?
- Tak. Nie drzyj się tak. Wszyscy w okolicy Cię słyszą.
- Nie obchodzi mnie to. Gdzie on jest?
- Nie wiem. Po co miałbym go brać?
- A skąd mam wiedzieć? Fioletowy cień do powiek brałeś - powiedziała zirytowana dziewczyna.
- To było dawno i nie prawda - odpowiedział Kankuro cały czerwony na twarzy.
- I jak ja się teraz wyszykuje?
- A w łazience nie ma?
- Nie ma. Sprawdzałam już z pięć razy - krzyknęła Temari.
- Masz jeszcze 40 minut. Opanuj się
- Co tak krzyczycie? - do pokoju wszedł najmłodszy z rodzeństwa.
- Bo mi tusz do rzęs zabrał - powiedziała dziewczyna i odwróciła głowę w stronę Gaary oglądając go od stóp do głów - A Ty jeszcze nie gotowy? Zaraz wychodzimy.
- Temari. Uspokój się. Zdążymy - odezwał się czerwonowłosy.
- Nie jestem tego pewna - odpowiedziała dziewczyna i wyszła z pokoju.

***

Przy szkole zaczęły zbierać się tłumy nastolatków. Chłopców ubrani w znienawidzone garnitury, a dziewczyny w czarne spódniczki i białe bluzki. Rozpoczęcie roku szkolnego odbyło się na dworze. Dyrektor Tsunade wyszła na środek boiska. Zaczęła swoją przemowę. Po półtorej godzinie każda klasa rozeszła się do swoich wychowawców, którzy szli razem z nimi do swoich sal. Naruto udał się z panią dyrektor do gabinetu.
- Witaj w mojej szkole Naruto. I jak Ci się podoba? - spytała uśmiechnięta Tsunade.
- Jest dobrze. Tylko rozpoczęcie trochę długie.
- Musze powiedzieć wszystko co potrzebne.
- Ale tak co roku?
- Nie narzekaj. Ciesz się z tego, że jesteś z Sasuke w klasie.
- Naprawdę?
- Tak. Jako, że to Twój przyjaciel, a Hinata Twoja dziewczyna nie miałam wyjścia.
- Dziękuję, ciociu - powiedział blondyn i rzucił się na Tsunade. Kobieta uśmiechnęła się.
- Złaź ze mnie. Idź do 254. Tam jest Twoja klasa.
- Na razie. I jeszcze raz dziękuje - Naruto wyszedł z gabinetu. Tsunade popatrzyła na drzwi i skierowała głowę do góry. Powiedziała sama do siebie - Kushina, urodziłaś wspaniałego syna.

***

W klasie II c panował harmider. Nagle wszyscy się ucieszyli słysząc pukanie. Drzwi zaczęły sie lekko uchylać. Do środka wszedł przystojny blond włosy chłopak. Wszyscy patrzyli na niego jak na jakaś istotę pozaziemską. Naruto podszedł do biurka
- Proszę Naruto. Przedstaw się klasie - powiedział Kakashi zdezorientowany cisza w klasie.
- Nazywam się Naruto Namikaze - powiedział uśmiechnięty chłopak.
- Dobrze. Ja będę uczyć Cie języka japońskiego i jednocześnie będę Twoim wychowawcą. Proszę zajmij miejsce koło Sasuke.
- Oczywiście.
W klasie ponownie można było usłyszeć krzyki i rozmawianie uczniów. Naruto zajął miejsce obok przyjaciela.
- Podał już plan?
- Tak. Później Ci go dam.
- Dzięki.
- I jak nasza klasa?
- Spoko. Na razie dużo o niej nie wiem. Zapytaj za tydzień - do chłopaków podeszły dziewczyny i kilka chłopaków z ich grupki. Przegadali prawie cała lekcję organizacyjna. Po godzinie wszyscy wyszli ze szkoły, a znana grupka przyjaciół ruszyli w stronę pizzerii. Rozmawiali o nowym roku szkolnym i ogólnie o wszystkim. Wieczorem rozeszli się do domów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

34. Będziemy o was pamiętać

Na dworze było strasznie zimno. Na drzewa leciały pojedyncze płatki śniegu świadczące o tym jaka jest teraz pora roku. Biały puch leżał na ...