Brązowowłosa ruszyła,
aby otworzyć drzwi. Już po naciśnięciu klamki do domu zaczęły
wchodzić tłumy.
- Cześć TenTen - odezwała
się Sakura - mam ciasto na imprezę.
- Dziękuje. Wejdźcie do
salonu - powiedziała uśmiechnięta dziewczyna.. Po chwili wszyscy
siedzieli już w pokoju. Początkowo rozmowa się nie kleiła, ale po
40 minutach wszyscy świetnie się bawili. Niektórzy tańczyli, inni
rozmawiali z Naruto i wypytywali się o to czy jest z Hinatą i co to
była za akcja z Miną. Gdy wszyscy już usiedli odezwał się
brązowowłosy chłopak.
- No to chyba trzeba
rozkręcić to trochę - dziewczyny popatrzyły na niego pytająco. Po
chwili Kiba wyjął z reklamówki butelki z sake.
- O stary. Skąd to
masz? - spytał Kankuro.
- Ma się
sposoby - odpowiedział i zaśmiał się cicho.
- No nie wiem czy to dobry
pomysł - rzekła TenTen.
- Zgadzam się z
nią - dziewczynę poparła różowo włosa.
- Oj przestańcie. Trochę
sake nigdy nikomu nie zaszkodziło - wszyscy ucichli i popatrzyli w
stronę osoby, która wypowiedziała te słowa, a mianowicie była to
Hyuuga.
- Hinata ma
rację - powiedziała Ino -to że jesteśmy młodzi, nie znaczy, że nie
możemy trochę wypić - po chwili Kiba zaczął nalewać trunku do
czarek. Po paru kolejkach dziewczyny zaczęły nieźle się bawić i
wszystkie tańczyły na środku salonu. Po 1,5 h jedna po drugiej
zaczęły zasypiać. Ino zasnęła na kanapie z opierającą się o
nią Sakurą. Hinata oparła się o Naruto, który patrzył raz na
nią raz na jej kuzyna, któremu TenTen zasnęła z głową na
kolanach. W całym domu było strasznie głośno. Nie tylko z powodu
głośnej muzyki, ale i przez chłopaków , którzy zawzięcie
dyskutowali. Na jednym z foteli siedział Kankuro kłócący się z
Shino o to, czy lepiej jest kolekcjonować różnego rodzaju
marionetki czy owady. Gdzieś indziej Kiba z Shikamaru rozmawiali o
dziewczynach, a jeszcze gdzieś chłopcy rozważający zmianę
orientacji. W pewnym momencie do Naruto podszedł kuzyn jego
dziewczyny
- Naruto, możemy
porozmawiać?
- Tak
- To chodźmy do
kuchni - chwile po tym jak usiedli na krzesłach zaczęli rozmawiać.
- Słyszałem o Tobie i
Minie - powiedział Neji.
- A co dokładnie?
- Że się z nią
całowałeś i złamałeś serce mojej kuzynce. Tylko z tego co teraz
widzę musieliście się jakoś pogodzić.
- Z Mina to nie dokładnie
tak było - odpowiedział blondyn i zaczął opowiadać wszystko po
kolei.
- Teraz rozumiem - wstał
Neji i ruszył w stronę salonu do śpiących już
nastolatków. Odwrócił się jeszcze do Naruto - tylko jej nie zrań - i
za chwilę się uśmiechnął. Naruto odpowiedział na jego gest
samym i ruszyli oboje do salonu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz