poniedziałek, 12 lutego 2018

11. Impreza

Brązowowłosa ruszyła, aby otworzyć drzwi. Już po naciśnięciu klamki do domu zaczęły wchodzić tłumy.
- Cześć TenTen - odezwała się Sakura - mam ciasto na imprezę.
- Dziękuje. Wejdźcie do salonu - powiedziała uśmiechnięta dziewczyna.. Po chwili wszyscy siedzieli już w pokoju. Początkowo rozmowa się nie kleiła, ale po 40 minutach wszyscy świetnie się bawili. Niektórzy tańczyli, inni rozmawiali z Naruto i wypytywali się o to czy jest z Hinatą i co to była za akcja z Miną. Gdy wszyscy już usiedli odezwał się brązowowłosy chłopak.
- No to chyba trzeba rozkręcić to trochę - dziewczyny popatrzyły na niego pytająco. Po chwili Kiba wyjął z reklamówki butelki z sake.
- O stary. Skąd to masz? - spytał Kankuro.
- Ma się sposoby - odpowiedział i zaśmiał się cicho.
- No nie wiem czy to dobry pomysł - rzekła TenTen.
- Zgadzam się z nią - dziewczynę poparła różowo włosa.
- Oj przestańcie. Trochę sake nigdy nikomu nie zaszkodziło - wszyscy ucichli i popatrzyli w stronę osoby, która wypowiedziała te słowa, a mianowicie była to Hyuuga.
- Hinata ma rację - powiedziała Ino  -to że jesteśmy młodzi, nie znaczy, że nie możemy trochę wypić - po chwili Kiba zaczął nalewać trunku do czarek. Po paru kolejkach dziewczyny zaczęły nieźle się bawić i wszystkie tańczyły na środku salonu. Po 1,5 h jedna po drugiej zaczęły zasypiać. Ino zasnęła na kanapie z opierającą się o nią Sakurą. Hinata oparła się o Naruto, który patrzył raz na nią raz na jej kuzyna, któremu TenTen zasnęła z głową na kolanach. W całym domu było strasznie głośno. Nie tylko z powodu głośnej muzyki, ale i przez chłopaków , którzy zawzięcie dyskutowali. Na jednym z foteli siedział Kankuro kłócący się z Shino o to, czy lepiej jest kolekcjonować różnego rodzaju marionetki czy owady. Gdzieś indziej Kiba z Shikamaru rozmawiali o dziewczynach, a jeszcze gdzieś chłopcy rozważający zmianę orientacji. W pewnym momencie do Naruto podszedł kuzyn jego dziewczyny
- Naruto, możemy porozmawiać?
- Tak
- To chodźmy do kuchni - chwile po tym jak usiedli na krzesłach zaczęli rozmawiać.
- Słyszałem o Tobie i Minie - powiedział Neji.
- A co dokładnie?
- Że się z nią całowałeś i złamałeś serce mojej kuzynce. Tylko z tego co teraz widzę musieliście się jakoś pogodzić.
- Z Mina to nie dokładnie tak było - odpowiedział blondyn i zaczął opowiadać wszystko po kolei.

- Teraz rozumiem - wstał Neji i ruszył w stronę salonu do śpiących już nastolatków. Odwrócił się jeszcze do Naruto - tylko jej nie zrań - i za chwilę się uśmiechnął. Naruto odpowiedział na jego gest samym i ruszyli oboje do salonu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

34. Będziemy o was pamiętać

Na dworze było strasznie zimno. Na drzewa leciały pojedyncze płatki śniegu świadczące o tym jaka jest teraz pora roku. Biały puch leżał na ...